Valdes, czyli zawsze byłem najgorszy

valdes

Jest taka pieśń kościelna, którą w duchu nazywałem sobie zawsze pieśnią ascety, w której wierny prosi Boga, żeby zabrał go na pustynię, tam gdzie głód, gdzie pragnienie, gdzie cisza, a wcześniej pyta, w stylu Patryka Małeckiego, tylko samego siebie. Kim ja jestem, żeby fikać?

Tłukła mi się ta słyszana przed laty pieśń przy czytaniu biografii Victora Valdesa „Samotność bramkarza”, którą przysłało mi wydawnictwo SQN. No, bo kimże Victor Valdes jest, żeby mnie uczyć życia? Początkowo był dla mnie tym, który zawsze coś spartaczy w najmniej odpowiednim momencie, potem się do niego przekonałem, ale nigdy nie przestał dla mnie wyglądać jak średnio inteligentny chłopak z sąsiedztwa. Na pewno nie chciałbym go mieć za nauczyciela życia. Zwłaszcza w formie książkowej, bo pierwsza zasada książek sportowych mówi:

Im bardziej jesteś piłkarzem Barcelony, tym nudniejsze autobiografie piszesz

Piłkarze Barcelony nie umieją pisać i już. Ich opowieści to zawsze: od zawsze kopałem piłką o ścianę, potem zrobiliśmy coś szalonego, bo zjedliśmy cztery oliwki na kolację, zamiast trzech, a gdy wygrywałem Ligę Mistrzów byłem bardzo szczęśliwy.

Otóż ta Valdesa taka nie jest.

Jestem w ciężkim szoku. Pomijając fakt, że książka jest quasi poradnikiem psychologicznym, jest naprawdę dobra. A nawet pal licho, że jest poradnikiem. Może to dobrze, niektórzy ludzie ponoć potrzebują takiego zewnętrznego głosy, który powie im jak zmienić życie.

Tyle, że – na tyle na ile się orientuję w psychologii – pod tym podręcznikiem nie podpisałby się żaden psycholog. Wszyscy motywatorzy mówią, żeby wyobrażać sobie sukces i myśleć pozytywnie. Valdes mówi, że na szczyt doszedł, bo myślał negatywnie. Powtarzał sobie, że jest najgorszy, wszystko pójdzie źle, nikt od niego już niczego dobrego nie oczekuje i widział nawet nagłówki, które prasa wymyśli po kolejnym klopsie. Treningi nawet lubił, ale meczów nienawidził. Bo była ona. Presja. Nieustanna presja. Ojca, który odbijał sobie niespełnione piłkarskie ambicje na synu. Całego narodu katalońskiego. Rodziny. Prasy. Trenera. Całego świata. Valdes boi się gry w piłkę.

Gdy był w rezerwach Barcelony, a więc tuż tuż od celu (swojego ojca, nie swojego), chciał porzucić piłkę, ale widział, jakie rozczarowanie sprawił rodzicom, którzy wierzyli, że dzięki synowi będą w lepszej sytuacji ekonomicznej. Więc zagryzł zęby i grał dalej.

Straszne, nie? Grał na największych stadionach, ale nie dlatego, że o tym marzył, tylko żeby rodzice mieli więcej kasy.

Valdes objawił się jako typ samotnika i postać dramatyczna. Człowiek, który osiągnął wszystko kilkakrotnie, ale z każdej strony książki bije wyniszczenie i psychiczne wycieńczenie. Nie dziwię się, że kumpel Valdesa z drużyny popełnił samobójstwo. Dziwię się, że nie zrobił tego sam Valdes. Jeśli miałbym do czegoś porównać metodę Valdesa, to do mitu Syzyfa Camus. Syzyf wygrywa dopiero wtedy, gdy nie ma nadziei, że wturla kamień, doskonale wie, co się stanie, więc gdy kamień się turla w dół, nie jest zaskoczony, a się śmieje. To jego moment triumfu. Tak mniej więcej radzi młodym adeptom piłkarstwa Victor Valdes. Metoda specyficzna, postać tragiczna, książka bardzo dobra.

Piłkarze Barcelony nie potrafią pisać dobrych książek. Chyba że bramkarze i lewoskrzydłowi.

Dla czytelników Z nogą w głowie mam dwa egzemplarze książki „Victor Valdes. Samotność bramkarza”. Szczegóły na Facebookowym profilu bloga.

Ostatnia szansa na Ligę Mistrzów

Bayer Leverkusen czy Schalke 04 mają już raczej przeciętne szanse na Ligę Mistrzów. Wy macie całkiem spore, ale to już ostatni dzień konkursu, w którym możecie wygrać kody do oglądania wszystkich spotkań Ligi Mistrzów w tym sezonie na żywo w jakości HD, za pośrednictwem serwisu liga.heineken.pl. Waszym zadaniem jest rozpoznać pięciu poniższych zawodników i wpisać ich imiona oraz nazwiska w komentarzach. Kto jako pierwszy zrobi to poprawnie, dostanie ode mnie mailem wygrane kody.

Ostatnia rozgrywka wygląda następująco:

1. 

2. 

3. 

4. 

5. 

Gramy dalej o Ligę Mistrzów

Dziś przedostatnia odsłona naszego konkursu, w którym możecie wygrać kody do transmisji wszystkich meczów Ligi Mistrzów do końca sezonu, na żywo w jakości HD, za pośrednictwem serwisu liga.heineken.pl

Zasady znacie – rozpoznajecie pięciu podanych niżej zawodników i wpisujecie ich nazwiska w komentarzach. Kto, jako pierwszy zrobi to poprawnie, otrzyma ode mnie mailem 17 kodów.

1. 

2. 

3. 

4. 

5. 

Komu Ligę Mistrzów, komu?

Lecimy z naszą zabawą, w której do wygrania są kody do transmisji wszystkich meczów Ligi Mistrzów do końca tego sezonu na żywo w jakości HD przez serwis liga.heineken.pl.

Waszym zadaniem jest tradycyjnie rozpoznać piłkarzy zamieszczonych na poniższych zdjęciach, wpisać ich imiona i nazwiska w komentarzach. Kto zrobi to poprawnie i najszybciej, dostanie ode mnie maila z kodami. Czas, start!

1. 

2. 

3. 

4. 

5. 

Czekam na odpowiedzi!

Trzecia szansa na Ligę Mistrzów z nogą w głowie

Kontynuujemy naszą zabawę, w której możecie wygrać kody do oglądania wszystkich meczów Ligi Mistrzów w tym sezonie na żywo w jakości HD, dzięki portalowi liga.heineken.pl. Wczoraj rozprawiliście się z moimi zagadkami szybko, zobaczymy jak wam pójdzie dzisiaj.

Przypominam zasady: musicie rozpoznać wszystkich pięciu piłkarzy, których twarze wklejam poniżej i wpisać ich imiona oraz nazwiska. Wygrywa osoba, która jako pierwsza poprawnie wskaże imiona i nazwiska w komentarzach. W okolicach północy zwycięzca dostanie ode mnie mailem 17 kodów.

Lecimy!

1. 

2. 

3. 

4. 

5. 

Śpieszcie się powoli ;)

Kolejna szansa na wygranie Ligi Mistrzów „Z nogą w głowie”

Wczoraj poradziliście sobie z poznaniem zawodników, których twarze wkleiłem, dość szybko, choć wielu z was zafiksowało się na Dzoniego Novaka. W rzeczywistości pytałem o jego kolegę z reprezentacji Słowenii Mirana Pavlina. Pierwsza nagroda, czyli 17 kodów do oglądania Ligi Mistrzów na żywo w portalu liga.heineken.pl, już została przydzielona, dziś czas na kolejną.

Zasady te same. Ja wklejam pięć twarzy, wy odpowiadacie w komentarzach, podając ich imię i nazwisko. Kto jako pierwszy rozpozna wszystkie pięć osób, wygrywa 17 kodów, które prześlę mu mailem na wskazany przy wpisywaniu komentarza adres.

Jedziemy!

1. 

2. 

3. 

4. 

5. 

Szperajcie, pytajcie, rozpoznawajcie i komentujcie.

Z nogą w głowie Liga Mistrzów. Czas, start!

Jak wczoraj zapowiadałem, codziennie aż do soboty włącznie, na „Z nogą w głowie” będzie można wygrać kody do oglądania transmisji na żywo w jakości HD z wszystkich meczów Ligi Mistrzów w tym sezonie w portalu liga.heineken.pl

Jak będzie to wyglądać od strony technicznej? Codziennie na blogu znajdziecie pięć zdjęć piłkarzy (dawnych lub obecnych). Jeśli ich rozpoznacie, wpiszcie w komentarzach imię i nazwisko każdego z nich. Dam Wam czas do północy i nie będę informował, o tym, kto wygrał. Do osoby, która jako pierwsza poda pięć poprawnych odpowiedzi wyślę na maila podawanego przy dodawaniu komentarza 17 kodów z Heinekena, które dadzą dostęp do 17 meczów Ligi Mistrzów w tym sezonie. A więc do wszystkich, z finałem włącznie. Jeśli nikt nie zgadnie, nagroda przechodzi na kolejny dzień.

To co, zaczynamy? Przeszukujcie szare komórki i internety, śpieszcie się, ale powoli. Gramy!

Pyt. 1

Pyt. 2

Pyt. 3

Pyt. 4

Pyt. 5

Łatwe? No, to wpisujcie. Macie czas do północy!

Liga Mistrzów na żywo Z nogą w głowie!

Mamy tydzień odpoczynku od 1/8 finału Ligi Mistrzów, więc to dobry czas, żeby przygotować się do meczów rewanżowych. Czytelnicy „Z nogą w głowie” mogą wygrać możliwość obejrzenia wszystkich meczów tegorocznej edycji Ligi Mistrzów na żywo w jakości HD!

Jak to możliwe? Heineken przysłał mi kubełek z kodami rabatowymi, które pozwalają oglądać spotkania w portalu liga.heineken.pl. Wystarczy, że wejdziecie na liga.heineken.pl, wpiszecie kod i możecie oglądać spotkania na żywo, z polskim komentarzem i w jakości HD. Możecie też w dowolnym momencie sięgnąć do archiwum, przewijać, analizować i powtarzać akcje.

Chcę się z Wami podzielić kodami (spokojnie, część zostawiłem dla siebie). Ale nie bez wysiłku. Od jutra codziennie przez pięć dni, a w więc do soboty włącznie, będę publikował na blogu pięć zdjęć różnych piłkarzy. Kto jako pierwszy zgadnie ich imiona i nazwiska i wpisze je w komentarzu, otrzyma ode mnie 17 kodów rabatowych na liga.heineken.pl, czyli inaczej mówiąc, otrzyma możliwość obejrzenia wszystkich spotkań, jakie zostały do końca tej edycji Ligi Mistrzów.

Bądźcie czujni, wchodźcie na „Z nogą w głowie” od jutra, codziennie aż do soboty. I lepiej, żebyście mieli dobrą pamięć do twarzy :-)