Nie wszystek spadnę… Najsilniejsi spadkowicze ostatnich lat

sadness-2667464_640

Dzieje się niemal co roku. Dwie drużyny, które spadają z ligi, są tak słabe, tak beznadziejne, mamy przed oczami ich takie wielomiesięczne męczarnie, że nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, że może być w nich coś pozytywnego. Mamy nadzieję, że piłkarze, którzy marnowali nam popołudnia przez ostatnie pół roku już do ekstraklasy nie wrócą. Że rynek zweryfikuje ich umiejętności i już nie wpuści ich z powrotem do ligi. Ale oni wracają. Część z nich zawsze wraca. Niektórzy nawet z pożytkiem dla ekstraklasy. Znakomity Górnik Zabrze Marcina Brosza, choć oczywiście odświeżony kilkoma nowymi nazwiskami, w dużej mierze składa się z tragicznego Górnika Zabrze Leszka Ojrzyńskiego i Jana Żurka sprzed półtora roku. Czas sprawdzić, którzy spadkowicze w ostatnich pięciu latach byli najsilniejsi.

 Przyjąłem okres pięciu lat, bo dłuższy byłby niemiarodajny. Większość piłkarzy dawniejszych spadkowiczów już pokończyła kariery lub kopie hobbystycznie w niższych ligach. Spośród tych, którzy spadali od sezonu 2012/2013, wciąż znaczny procent funkcjonuje w zawodowej piłce. Po otrząśnięciu się ze spadkowej traumy, część z nich wróciła do ekstraklasy z innymi klubami albo nawet z tym samym. Który spadkowicz ma aktualnie w ekstraklasie (ewentualnie w zachodnich ligach) najwięcej piłkarzy, ten zostanie uznany za najsilniejszego. Uwaga: do klubowego dorobku nie są wliczani zawodnicy, którzy do spadkowicza byli tylko wypożyczeni z innych klubów ekstraklasy, ani ci, którzy odeszli w trakcie spadkowego sezonu (np. Mariusz Stępiński nie wlicza się do dorobku Ruchu Chorzów, bo w spadkowym sezonie odszedł jeszcze latem. Podobnie Kamil Mazek, który odchodził, gdy Niebiescy nie byli jeszcze zaplątani w walkę o utrzymanie).

W przypadku równej liczby zawodników, o kolejności decyduje, na jakim poziomie pracuje obecnie spadkowy trener.

10. Górnik Łęczna 2017 – 3 piłkarzy

Choć Górnik Łęczna do samego końca walczył o utrzymanie i gdyby nie oszustwo Rafała Siemaszki miałby spore szanse na pozostanie w lidze, rynek kompletnie nie interesował się piłkarzami zespołu Franciszka Smudy. Sam trener wylądował na czwartym poziomie rozgrywkowym, w lidze pozostali wypożyczeni do Górnika Szymon Drewniak (Cracovia) i Adam Dźwigała (Wisła Płock). Oni jednak nie liczą się do dorobku Górnika. Jedynie Javi Hernandez (Cracovia), Grzegorz Piesio (Arka Gdynia) i Bartosz Śpiączka (Bruk-Bet Termalica Nieciecza) znaleźli jak dotąd pracę w ekstraklasie. Reszta pokutuje za spadek.

9. Podbeskidzie Bielsko-Biała 2016 – 5 piłkarzy

Podbeskidzie spadło z ligi pechowo, ale patrząc na losy jego piłkarzy, kadra faktycznie nie była najsilniejsza. Z bielskiego traumatycznego roku zostało w ekstraklasie ledwie pięciu zawodników. Adam Mójta, po krótkiej przygodzie w Wiśle Kraków, poszedł do Piasta Gliwice, gdzie przełamał spadkową klątwę, z której słynął. Adam Deja od niedawna jest rezerwowym Cracovii, Mateusz Możdżeń dobrze odnajduje się w Koronie Kielce, Samuel Štefanik miewa przebłyski w Bruk-Becie, a Mateusz Szczepaniak w Cracovii. I tyle. O dziewiątym miejscu Górali zdecydowały kiepskie losy trenera Roberta Podolińskiego, który po nieudanym pobycie w Radomiaku Radom chyba już na dobre został ekspertem telewizyjnym.

8. Ruch Chorzów 2017 – 5 piłkarzy

Bielszczan Niebiescy wyprzedzili dzięki trenerowi Krzysztofowi Warzysze, pracującym na zapleczu ekstraklasy. Wygląda jednak na to, że kto miał odejść z Ruchu, opuścił klub już wcześniej. Do końca zostali tylko nieliczni. Patryk Lipski z Lechii Gdańsk rozwiązał wprawdzie kontrakt przed spadkiem, ale grał w Ruchu na tyle wiele spotkań, że nie ucieknie przed tym wpisem w CV. Michał Koj szybko odnalazł się w Górniku Zabrze, wypalając od razu, że to spełnienie jego marzeń. Michał Helik z problemami wchodzi do Cracovii, a Martin Konczkowski odnalazł się w Piaście Gliwice. Łukasza Monetę wzięła z powrotem Legia Warszawa, ale na razie niespecjalnie go wykorzystuje.

7. Widzew Łódź 2014 – 6 piłkarzy

Łodzianie, gdy żegnali się z ekstraklasą, sprawiali wrażenie absolutnie beznadziejnej. Kilku piłkarzy udało się jednak z tego składu wysupłać. Marek Wasiluk w Białymstoku został wicemistrzem Polski. Patryk Stępiński regularnie gra na lewej obronie Wisły Płock. Bartłomiej Pawłowski wciąż próbuje zacząć grać na miarę potencjału, tym razem w Zagłębiu Lubin. Bartłomiej Kasprzak i Mateusz Cetnarski współtworzą środek pola beniaminka z Nowego Sącza, a Jakub Bartkowski jest głębokim rezerwowym Wisły Kraków.

6. Zawisza Bydgoszcz 2015 – 8 piłkarzy

Sprawiał wrażenie całkiem ciekawego zespołu. Zwłaszcza na wiosnę, gdy trener Mariusz Rumak dobrze go poukładał wokół Ivana Majewskiego, który ostatnio z FK Astana dotarł do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów. W ekstraklasie też zostało sporo piłkarzy bydgoskiego klubu. Grzegorz Sandomierski i Jakub Wójcicki nieźle radzą sobie w Cracovii, Jakub Świerczok i Bartłomiej Pawłowski w Zagłębiu Lubin, a Kamil Drygas w Pogoni Szczecin. Piast przygarnął Josipa Barisicia, a w Wiśle Płock niezłe momenty ma w tym sezonie Jakub Łukowski. Stawkę uzupełnia Damian Węglarz, rezerwowy bramkarz Jagiellonii.

5. GKS Bełchatów 2013 – 10 piłkarzy

GKS do ostatnich sekund walczył z Podbeskidziem o utrzymanie. Nie dał rady, ale wiosnę miał na tyle dobrą, że sporo zawodników przebiło się z powrotem do ekstraklasy. Bramkarze Łukasz Budziłek i Damian Podleśny przesiadują na ławce Lechii Gdańsk, Maciej Wilusz przebił się z Lecha do ligi rosyjskiej, Marcin Flis i Mateusz Mak grają w Piaście, Michał Mak i Łukasz Madej w Śląsku, Adrian Basta i Grzegorz Baran w Sandecji, a Damian Szymański w Wiśle Płock. Żadnych cudów, ale o pracę w ekstraklasie nie muszą się martwić.

4. GKS Bełchatów 2015 – 11 piłkarzy

Minimalnie lepszą drużynę miał GKS dwa lata później, gdy znów spadł z ligi, po katastrofalnej rundzie wiosennej. W tamtym składzie nadal grali, jak dwa lata wcześniej, Basta, Baran, Szymański, Michał i Mateusz Makowie. Doszli do nich także Dariusz Trela (Bruk-Bet), Mójta, Flis, Damian Zbozień z Arki, Maciej Małkowski z Sandecji i Arkadiusz Piech ze Śląska. Po odejściu tych piłkarzy GKS, zamiast jak po poprzednim spadku wrócić od razu, rok później spadł po raz kolejny.

3. Polonia Warszawa 2013 – 11 piłkarzy

Wydawałoby się, że Polonia będzie najmocniejsza, bo przecież nie była zwykłym spadkowiczem, a ekipą zrzuconą z ligi przy zielonym stoliku. Na boisku warszawianie zajęli miejsce w górnej części tabeli. Okazało się jednak, że wcale aż tak silnej personalnie ekipy przy Konwiktorskiej nie było. Owszem, Łukasz Teodorczyk i Paweł Wszołek grają na Zachodzie, tak jak im już wtedy wróżono, ale wielu ich kolegów jest już poza ekstraklasą. Silną warszawską pakę, składającą się z Dominika Budzyńskiego, Adama Kokoszki i Dorde Cotry ma Śląsk Wrocław, Tomasz Brzyski gra w Sandecji, Aleksandar Todorovski w Zagłębiu, Tomasz Hołota w Pogoni Szczecin, Łukasz Piątek w Bruk-Becie, a Jacek Kiełb w Koronie Kielce. Ponadto, na rynku cały czas trzyma się mocno trener Piotr Stokowiec.

2. Zagłębie Lubin 2014 – 16 piłkarzy

Gdy Zagłębie spadało, westchnienie ulgi było słychać w całej Polsce. Notorycznie przepłacany, jeden z najbardziej patologicznych klubów zniknął z ekstraklasy. Bardzo szybko wrócił z zupełnie nową twarzą, którą pokazuje do dziś. Okazało się, że już w spadkowej kadrze było wielu ciekawych piłkarzy, którzy jednak zwykle kompletnie nie dostawali szans. Dziś wielu z nich to liczący się ligowcy. Krzysztof Piątek z Cracovii to najlepszy polski strzelec ligi, Bartosz Rymaniak został w Koronie Kielce bogiem futbolu, Jarosława Jacha już za moment czeka wyjazd zagraniczny, Deniss Rakels z Lecha Poznań już ma go za sobą, Cotra i Arkadiusz Piech trzymają się w składzie Śląska, Michal Papadopulos Piasta, a Łukasz Piątek Bruk-Betu. Michał Gliwa broni bramki Sandecji, a w Lubinie pozostali Konrad Forenc, Dominik Hładun, Lubomir Guldan, Sebastian Bonecki, Jarosław Kubicki, Filip Jagiełło i Arkadiusz Woźniak. Trenerem był już, w ostatnich paru kolejkach, aktualny lider ekstraklasy Piotr Stokowiec.

1. Górnik Zabrze 2016 – 17 piłkarzy

Ależ to była ekipa. W obronie Bartosz Kopacz, świetnie radzący sobie w Zagłębiu. W pomocy najlepszy asystent ligi Rafał Kurzawa. W ataku solidny napastnik Wisły Płock Jose Kante, obok niego zdolny Łukasz Wolsztyński, zabezpieczający ich Szymon Matuszek oraz ligowi średniacy Adam Danch (Arka), Ken Kallaste (Korona), Łukasz Madej (Śląsk), Maciej Korzym (Korona), Roman Gergel (Bruk-Bet) czy Sebastian Steblecki (Cracovia). A jako uzupełnienia składu aktualni rezerwowi rewelacyjnego beniaminka z Zabrza – Grzegorz Kasprzik, Oleksandr Szeweluchin, Erik Grendel, Mariusz Przybylski, Konrad Nowak i Marcin Urynowicz. Gdy Górnik spadał z hukiem, trudno było podejrzewać, że aż tyle w jego składzie tkwiło potencjału piłkarskiego. Dziś trzeba spytać: jak oni zdołali spaść?

,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Twitter
  • Facebook
  • GoldenLine
  • LinkedIn
  • YouTube