Pokaż mi swoich debiutantów, powiem ci, jakim jesteś trenerem

Pod koniec czerwca spotkałem na stadionie Czesława Michniewicza, który chwilę wcześniej dowiedział się, że zostanie selekcjonerem reprezentacji U-21. Gratulując, nieśmiało zwróciłem uwagę, że to dla niego pewnie spore wyzwanie, bo dotychczas nie słynął z wpuszczania do ligi młodzieży. Trener był dobrze przygotowany na takie zaczepki, bo natychmiast pokazał na komputerze efektowną prezentację swoich trenerskich dokonań z całej kariery. Wyoślił mi, że w zdecydowanej większości klubów wpuszczał do ligi jakiegoś młodziaka. Pamięć bywa zawodna.

Jak oni wprowadzają Polaków do ligi

Wracam do tego, patrząc, jak w Cracovii poczyna sobie Michał Probierz. Oczywiście, nie mam zielonego pojęcia, jak się to zakończy. Widać natomiast wyraźnie, że – choć trenerzy często podkreślają, że wszystko zależy od zawodników – jak bardzo wiele zależy w karierze młodego piłkarza od tego, na jakiego trenera trafi. Nie było w żaden sposób oczywiste, by tak odważnie i zdecydowanie postawić np. na Adama Wilka czy Kamila Pestkę. Jeśli coś z nich kiedyś będzie, Probierzowi, choć przecież nie uczył ich grać w piłkę, a dostał jako praktycznie gotowe produkty szkolenia, będą zawdzięczać wiele. Szansę. Nie ma miarodajnych narzędzi do porównywania trenerów, bo za wiele w ich pracy zależy od różnych, nieprzewidywalnych czynników. Ale pewne jest, że trenerów, w polskich warunkach, nie powinniśmy mierzyć tylko wynikami. Jednym z kryteriów mogłoby być wprowadzanie młodzieży do ekstraklasy. Wszyscy o tym mówią, niewielu naprawdę robi. Postanowiłem się przyjrzeć, jak ekstraklasowi trenerzy wprowadzają Polaków do ligi. Pokaż mi swoich debiutantów, a powiem ci, jakim jesteś trenerem.

Kryteria

Pod uwagę brałem tylko trenerów, którzy w ekstraklasie w XXI wieku poprowadzili zespoły przynajmniej sto razy. To dość miarodajny okres, bo trzech sezonów ekstraklasy niemal nikt nie wytrzymuje w jednym klubie. Nie można więc powiedzieć, że trafił do klubu, który akurat wyjątkowo źle szkoli i nie było kogo wprowadzać. Każdy z branych pod uwagę trenerów prowadził w tym czasie kluby mocne, średnie i słabe, z dobrym i złym szkoleniem, z niezłą infrastrukturą i bez żadnej. Pod uwagę było brane wyłącznie to, u którego trenera dany zawodnik debiutował w ekstraklasie. Aby trener mógł być brany pod uwagę w zestawieniu, z jego debiutantów musiało się dać ułożyć sensowną jedenastkę (z podziałem na pozycje i formacje). Warunek: pod uwagę brani byli tylko ci debiutanci, którzy w poprzednim sezonie grali przynajmniej na poziomie II ligi (czyli do niedawna kontynuowali zawodową karierę). Każdy debiutant był odpowiednio punktowany:

15 punktów za debiutanta, grającego dziś w ligach z czołowej piątki w Europie

12 punktów za grę w lidze zagranicznej lepszej od polskiej

10 punktów za grę w ekstraklasie

6 punktów za grę w ekstraklasie w poprzednim sezonie (dziś bez klubu)

4 punkty za grę w I lidze

3 punkty za grę w I lidze w poprzednim sezonie (dziś bez klubu)

2 punkty za grę w II lidze

1 punkt za grę w II lidze w poprzednim sezonie (dziś bez klubu)

Dodatkowo, każdy występ danego debiutanta w reprezentacji Polski, liczył się jako jeden punkt dla trenera.

Z 23 trenerów, którzy w XXI wieku prowadzili w ekstraklasie ponad sto meczów, w rankingu nie byli brani pod uwagę: Henryk Kasperczak, Maciej Skorża (zaskoczenie, przecież pracował w najlepszych polskich klubach), Mariusz Rumak, Bogusław Kaczmarek, Stefan Majewski, Mirosław Jabłoński, Wojciech Stawowy, Jurij Szatałow i Marek Motyka, z których debiutantów nie można stworzyć jedenastki zawodowo grających aktualnie piłkarzy. Pod uwagę brana była więc tylko czternastka. Oto ranking trenerów, którzy najlepiej wprowadzają Polaków do ekstraklasy:

14. LESZEK OJRZYŃSKI – 79 PUNKTÓW

 OJRZYNSKI

Sześciu debiutantów obecnego trenera Arki Gdynia gra w ekstraklasie, czterech w I lidze, a jeden – Michał Janota – do niedawna grał w I lidze. Żaden z piłkarzy, którzy debiutowali u Ojrzyńskiego, nie rozegrał meczu w reprezentacji Polski. Za największą zasługę Ojrzyńskiego dla ekstraklasy należy uznać wpuszczenie do niej Bartosza Śpiączki, w czasach pracy w Podbeskidziu Bielsko-Biała. W lipcu Bruk-Bet Termalica Nieciecza zapłacił za niego ponad milion złotych.

13. WALDEMAR FORNALIK – 92 PUNKTY

FORNALIK

Jedno z największych zaskoczeń rankingu, to tak niska pozycja byłego trenera Ruchu Chorzów, który uchodzi za człowieka znakomicie wpuszczającego młodzież do ligi. Sporym osiągnięciem było wpuszczenie do ekstraklasy Przemysława Bargiela, który tego lata trafił do AC Milan. Linia pomocy i atak zespołu Fornalika wygląda ciekawie. Gorzej z obroną i bramką, gdzie trzeba było mocno przestawiać zawodnikom pozycje. Poza tym, większość z nich i tak gra poza ekstraklasą. Reprezentacji Fornalik dał Filipa Starzyńskiego, Arkadiusza Piecha i Macieja Jankowskiego.

12. RYSZARD TARASIEWICZ – 92 PUNKTY

TARASIEWICZ

Waldemara Fornalika były trener Miedzi wyprzedził jedynie większą liczbą występów w reprezentacji, jaką osiągnęli debiutujący u niego zawodnicy (20). Składa się na to dorobek Michała Masłowskiego i Waldemara Soboty. Skład Tarasiewicza jest bardzo nierówny. Najlepiej radzą sobie Sobota z FC St. Pauli, Jakub Wójcicki z Cracovii czy Tadeusz Socha, multimedalista z Arki Gdynia. Korneliusz Sochań czy Piotr Petasz są już natomiast na zupełnych peryferiach zawodowej piłki.

11. MARCIN BROSZ – 98 PUNKTÓW

BROSZ

Trener Górnika Zabrze ma ten powód do optymizmu, że w tym rankingu zdaje się dopiero rozkręcać. Jeszcze kilka lat temu wcale nie uchodził za kogoś, kto odważnie wpuszcza dzieciarnię do ligi. Dziś jego chłopcy z Górnika robią furorę. To zaczęło się już jednak wcześniej. W Piaście Gliwice u Brosza debiutował chociażby Radosław Murawski (dziś Palermo). Reprezentanta Polski Brosz się jeszcze nie doczekał, ale patrząc na postępy zabrzańskich piłkarzy, to kwestia czasu.

10. OREST LENCZYK – 104 PUNKTY 

LENCZYK

W lidze nie ma go już od kilku lat i raczej do niej nie wróci, ale jego piłkarze wciąż jeszcze są żywymi dowodami na to, że kiedyś był dobrym trenerem. Marcin Kowalczyk, Jakub Tosik, Mateusz Cetnarski i Dawid Nowak uzbierali 20 występów w reprezentacji. Sześciu graczy wprowadzanych do ligi przez Lenczyka nadal gra w ekstraklasie. Macieja Dąbrowskiego, któremu kiedyś dał zadebiutować w GKS-ie Bełchatów, niektórzy chcieli wiosną powoływać do kadry na mecz z Rumunią.

9. PIOTR STOKOWIEC – 109 PUNKTÓW

STOKOWIEC

Mimo wszystko, rozczarowanie. O Zagłębiu wiele mówi się, jako o klubie wprowadzającym młodych Polaków, zachwycano się Polonią Warszawa Stokowca, a jednak piłkarze, którzy u niego debiutowali, nie robią na razie furory. Dobre wejście do ligi notuje aktualnie Alan Czerwiński, jednak jedynym reprezentantem Polski ze składu Stokowca jest Adam Matuszczyk. Żadna w tym oczywiście zasługa Stokowca, bo wszystkie mecze środkowy pomocnik rozegrał w kadrze jeszcze zanim wrócił do Polski. Największe nadzieje na wskoczenie do kadry daje z debiutantów Stokowca Krzysztof Piątek z Cracovii.

8. CZESŁAW MICHNIEWICZ – 111 PUNKTÓW

MICHNIEWICZ

Selekcjoner kadry U-21 i bezwiedny inspirator tego rankingu, mógłby ze swoich debiutantów zbudować solidny ekstraklasowy skład. Żaden z debiutantów Michniewicza nie robi kariery zagranicznej, ale też nie trzeba grzebać na peryferiach futbolu, by uzbierać jedenastkę. Jedyny kadrowicz w tym gronie to Szymon Pawłowski, wpuszczany do ekstraklasy przez Michniewicza w Zagłębiu Lubin.

7. RYSZARD WIECZOREK – 124 PUNKTY

WIECZOREK

Największe pozytywne zaskoczenie rankingu. Od lat pozostający poza ekstraklasową piłką trener, wciąż ma w niej sporo piłkarzy, którzy coś mu zawdzięczają. Michał Pazdan, Cezary Wilk, Jacek Kiełb, Grzegorz Bonin i Marcin Robak, po debiutach u Wieczorka, doczekali się nawet występów w reprezentacji Polski. W Górniku, przejętym po Adamie Nawałce, teoretycznie niczego dobrego Wieczorek już nie zrobił, ale to on pokazał Polsce Kurzawę, dziś podstawowego piłkarza Górnika. No i aktualnego króla strzelców ekstraklasy, czyli Robaka.

6. JACEK ZIELIŃSKI – 125 PUNKTÓW

ZIELINSKI

Dobry trener, z solidną zgrają debiutantów. Marcin Kamiński właśnie awansował do Bundesligi, Bartosz Bereszyński – tu, z konieczności, ustawiony jak dawniej, czyli w ataku – gra w Serie A, Bartłomiej Babiarz trafił do greckiej ekstraklasy, a Krzysztof Kamiński gra w niezłej lidze japońskiej. Oprócz tego sześciu ekstralasowych graczy, na czele z solidnymi Mateuszem Możdżeniem, Michałem Helikiem czy Kamilem Drygasem. Miłosz Przybecki, najniżej grający, to gracz I-ligowego Ruchu Chorzów. Wstydu nie ma.

5. MICHAŁ PROBIERZ – 144 PUNKTY

PROBIERZ

Wielu jest zaskoczonych tym, jak odważnie Probierz stawia na młodzież w Cracovii. Ale doświadczony trener już nie jednego piłkarza wpuścił do ligi. Bartłomiej Drągowski jest dziś w Serie A, Tomasz Kupisz i Thiago Cionek w Serie B, Igor Lewczuk w Ligue 1, a Jacek Góralski w Łudogorcu Razgrad. Pięciu graczy solidnie radzi sobie w ekstraklasie. Na razie klubu szuka Alan Uryga, ale i on wiosną grał dość regularnie i to pewnie kwestia czasu, aż gdzieś zakotwiczy. Debiutanci Probierza pokazują, że trener zwykle wie, kogo wstawia do składu.

4. FRANCISZEK SMUDA – 162 PUNKTY

SMUDA

Skład zestawiony trochę na zasadzie „Zidanes y Pavones”. Chyba jedyna jedenastka świata, w której u boku Roberta Lewandowskiego mógłby biegać Wojciech Caniboł z GKS-u Jatrzębie. Nie ma co już wnikać, czy Smuda poznał się na talencie Lewandowskiego od pierwszego wejrzenia, czy jednak nie. Fakt faktem, że to u niego Lewandowski stawiał w ekstraklasie pierwsze kroki. I to on zapracował na zdecydowaną większość punktowego dorobku byłego selekcjonera. Nie byłoby go jednak tutaj, gdyby nie wpuścił do ligi kilku mistrzów Polski juniorów z Wisłą Kraków, na czele z odważnie poczynającym sobie dzisiaj Jakubem Bartoszem. Czy Patrykiem Frycem, który u Smudy zaliczył epizody w Wiśle, a dziś jest podstawowym graczem Bruk-Betu.

3. JAN URBAN – 178 PUNKTÓW

URBAN

Kiedyś uznawano go za dobrego trenera, teraz uznaje się go za słabszego, ale akurat ręki do młodzieży nie można mu odmówić. Maciej Rybus, Dominik Furman, Ariel Borysiuk, Michał Żyro i Jakub Kosecki to tego sztandarowe przykłady, ale nawet w Lechu, gdzie sobie nie poradził, wpuścił na boiska nastolatków Kamila Jóźwiaka i Roberta Gumnego, którzy dziś, po powrocie z wypożyczeń, spisują się w Poznaniu bardzo obiecująco. Michał Kopczyński długo ukrywał talent, który Urban w nim zauważył, ale ostatnio trzyma się regularnie w podstawowym składzie mistrzów Polski.

2. DARIUSZ WDOWCZYK – 178 PUNKTÓW

WDOWCZYK

Z Urbanem wygrał jednym występem w reprezentacji. Wynik Wdowczyka jest znakomity. W Legii do gry wprowadził Łukasza Fabiańskiego i Artura Jędrzejczyka, późniejszych reprezentantów Polski, w Pogoni całą zgraję ciekawych chłopaków, na czele z Kamilem Wojtkowskim (dziś Wisła Kraków) czy Dawidem Kortem. W Piaście pracuje od niedawna, a już ma w dorobku wpuszczenie do ligi Denisa Gojki i Łukasza Krakowczyka. A to przecież klub, który dotychczas uchodził za miejsce, w którym nie ma wychowanków. Wdowczyk często zgłaszał (ostatnio rzadziej) selekcjonerskie aspiracje. Taką jedenastkę mógłby sobie z czystym sumieniem wpisać w CV.

1. ADAM NAWAŁKA – 195 punktów

NAWALKA

I co? Wychodzi na to, że właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jego skład też jest nierówny. Kamil Szymura gra tylko w GKS-ie Jastrzębie, Maciej Mańka w GKS-ie Tychy, a Daniel Barbus ostatnio był w Polonii Bytom. Jakie to ma jednak znaczenie, gdy obok nich są Łukasz Skorupski z Romy, Paweł Olkowski z Kolonii, Arkadiusz Milik z Napoli czy Paweł Brożek, jeden z najlepszych strzelców w historii ekstraklasy? Wszystkich nich Nawałka wpuścił do ligi za młodu. We wszystkich dostrzegł talent, choć Milik przychodził z III, a Olkowski i Skorupski z III ligi. Piłkarze, którzy u niego debiutowali w lidze, mają w reprezentacji łącznie 88 występów. Zasłużony numer jeden rankingu.

Na koniec warto honorowo wspomnieć o Mariuszu Rumaku. Jest duża szansa, że w następnej edycji rankingu, jeśli taka powstanie, trener Bruk-Betu będzie i to wysoko. Przez to, że Patryk Wolski, były gracz Lecha Poznań, zakończył zawodową karierę, Rumakowi zabrakło jednego zawodnika do zestawienia jedenastki. A ta robiłaby wrażenie, bo znaleźliby się w niej m.in. Dawid Kownacki, Karol Linetty, Tomasz Kędziora czy Jan Bednarek. Wszyscy bohaterowie wielomilionowych transferów Lecha ostatnich okienek debiutowali u Rumaka. Niezły dorobek, jak na najmłodszego trenera w lidze.

A jak wyglądałby podstawowy skład reprezentacji Polski, gdyby wziąć pod uwagę trenerów, którzy wprowadzali zawodników do ligi?

Wdowczyk (Fabiański)

Beszek (!) (Piszczek) Wieczorek (Pazdan) Wleciałowski (!) (Glik) Urban (Rybus)

Rumak (Linetty) Skorża (Mączyński)

Liczka (Błaszczykowski) Zieliński (brak występów w ekstraklasie) Kuras (!) (Grosicki)

Smuda (Lewandowski)

Co znamienne, choć Nawałka wprowadza do ligi najlepszą młodzież, żaden z jego graczy nie gra aktualnie w podstawowym składzie prowadzonej przez niego reprezentacji. Żaden trener nie wprowadził do podstawowego składu więcej niż jednego zawodnika. No i kto by się spodziewał, że Mariusz Kuras czy Drażen Beszek mają jakikolwiek wkład w piąte miejsce reprezentacji Polski w rankingu FIFA?!

,
3 comments on “Pokaż mi swoich debiutantów, powiem ci, jakim jesteś trenerem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Twitter
  • Facebook
  • GoldenLine
  • LinkedIn
  • YouTube