Bundesliga od… budy strony

Że Lewandowski gra w Borussii wie każde dziecko. Każde trochę starsze dziecko wie, że Strunz był zawsze kontuzjowany. Bardziej zorientowani wiedzą, że Julian Baumgartlinger gra w Mainz, a eksperci orientują się, że Maksimilian Arnold z Wolfsburga debiutował w Bundeslidze na stadionie w Augsburgu. Nie wszyscy jednak wiedzą, że 1. FC Nuernberg ma swoje koparki i traktory ozdobionymi herbami, że kostka brukowa składa się z klubowych odznak.

p_20131022_114400

Bundesligi od środka nikt mi nie pokazał, więc sam zajrzałem.

p_20131022_104241

To nie było zwiedzanie od kuchni. Raczej od budy.

Pojechałem na Veinzweiher Strasse w Norymberdze, by pogadać z Mariuszem Stępińskim i Adamem Matyskiem. Przy tej ulicy – jakiś kilometr od stadionu – mieszczą się klubowe obiekty Norymbergi. Zamiast jednak szybko pogadać i wrócić, spędziłem w Norymberdze prawie cały dzień.

Działo się naprawdę dużo. Akurat w klubie pojawił się nowy trener Gertjan Verbeek. Na trening przyszło więc sporo kibiców, trener Matysek musiał się spotkać z Holendrem itd. Miałem jednak dużo czasu, więc zacząłem od klubowego muzeum. Jak na jeden z najstarszych klubów w Niemczech, wyjątkowo skromne i małe. Wydaje mi się, że Lechia Gdańsk ma bardziej efektowne. Historie są jednak ciekawe, da się znaleźć wspominane już tutaj „Torjaeger Kanone” dla Marka Mintala, stare stroje czy korki piłkarzy Norymbergi. Jak zawsze, jest też polski wątek, choć mały. – W 1939 roku od ataku Niemiec na Polskę zaczęła się II wojna światowa. Doceniam, że pamiętaliście.

Przechadza się ze mną Niemiec, kibic Norymbergi, który przyszedł zobaczyć nowego trenera. „Z Polski? To tak, jak Adam Matysek! Świetny facet, wszyscy go tu szanują. I Stępiński. Widziałem jego mecze w rezerwach, ma talent. Na pewno dostanie szansę. Tutaj młodzi zawsze dostają szansę”. Obyś miał rację, Marco.

Idziemy na boisko treningowe, a tam kopara i mi opada kopara. Kopara w barwach Norymbergi. I traktor. Żeby nie było wątpliwości, wszystkie klubowe pojazdy z rejestracją N FC.

p_20131022_104006

Koparka i traktor przygotowują do użytku boisko treningowe. Nie raz słyszałem te teksty piłkarzy, którzy wyjechali za granicę, że obiekty są niesamowite, ale… są niesamowite. Naliczyłem osiem boisk, w tym jedno ze sztuczną nawierzchnią. Młodzi trenują jednocześnie z pierwszą drużyną, łakomym wzrokiem spoglądają w kierunku Ginczków i Chandlerów.

W kompleksie Norymbergi oprócz pomieszczeń klubowych, ośmiu boisk, basenu jest też hotel, centrum rehabilitacyjne, hala sportowa i restauracja, w której zawodnicy jedzą obiad. A także sklepik w klubowy, w którym – jak zawsze nielegalnie – trzasnąłem fotkę klubowemu tosterowi.

p_20131022_114309

Byłem ciekaw, jak trenuje klub Bundesligi. Druga część była taka, jaką widać w Polsce. Niczym się nie różniła. Większą uwagę zwróciła jednak pierwsza. Przez bitą godzinę, cała drużyna waliła z 20 metrów na bramkę. Prawa, lewa, środek, ostry kąt, na wprost bramki, z bliższa, z dalsza, z woleja, z przyjęciem, bez przyjęcia. Szaleństwo. Mam wrażenie, że u nas brakuje treningów strzeleckich. Że mało kto ćwiczy strzelanie bramek. Tam mogły nogi odpadać. Co więcej, żadnych śmichów-chichów, docinek po nieudanym strzale, czy odgłosów w stylu „łooooooł” po uderzeniu w okienko. Sprint, bomba na bramkę, sprint na koniec kolejki.

Nasz Stępiński nie wyglądał przy reszcie drużyny jak przybłęda. Nie wyglądał też jak gwiazda. Ot, nie odstawał, a to już dużo.

Polecam wszystkim zobaczyć dokładnie zdjęcia z obiektów klubowych przeciętnego niemieckiego klubu. A potem zastanowić się, czy Stępiński naprawdę powinien był zostawać w Łodzi.

,
3 comments on “Bundesliga od… budy strony

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Twitter
  • Facebook
  • GoldenLine
  • LinkedIn
  • YouTube